Friday, April 13, 2012

urobek?

Nic szczegolnego. Slabo mi idzie postep prac. :P Ale sie ucze. :P Ciagle czegos nowego i na UFO-ki czasu zaczyna brakowac.
UFO-k - unfinished object [zapozyczone z grupy fejsbukowej :P :)]

 Nowa chusteczka. :) Ladna bedzie. :D

 jeden z wynalazkow :P


 I ostatnie wynalazki. ^^

 uczem siem :D

Pin It
 Osiolkowo...

 Przeswit dosyc malowniczy. Urzeklo mnie to. :)

 Nisza kamienna...

 Wraz z ruina kaplicy...

 Wnetrze stylowo urzadzone. :P

 Jakby nie patrzec... To jakas postac z wyciagnietymi rekoma.

 W RL byl fioletowaty. :))

 A dokad to?...

 Ku swiatlu... :P

 Podoba mi sie ten efekt. :)

 ;]




Pin It

osiolkowo

 Donkey Sanctuary. :D

 Dom spokojnej starosci dla osiolkow :)

 I to spojrzenie... ^^

 Stajenka... :)

 Stodola... :)

 One sa takie 'do ludzi'... :]



 Trawnik mnie rozbroil. :DD

 Drogowskaz :) Mi posluzyl jako podpora do przeczlapania przez plot. :P

 Wokol laki dla domownikow. :D

 Sciezki, alejki, spacerowe przebiezki. :))




Pin It

Thursday, April 12, 2012

mialam robic wpis i zapomnialam o nim...

Tak se zastanawiam co teraz. Show dla farmerow juz byl, spotkanie pasjonatow zolnierskiego munduru, tez... Zobacze jakie mam zdjecia na tapecie. :D Zaleglosci mam niesamowicie duzo.

 etui

 worek

 chustka

 mgla








Pin It

i co teraz?

 Dalej po Farm Show szwendajac sie... 

 Mlockarnie



 No to bylo juz mocno djechane. Ale niezly folklor. :D


 Kilka razy przy pile im tasma spadla. 

 Wszedzie pelno pylu bylo slomianego. 

 Traktor









Pin It
 kombatanci rulez :D

 I niespodziewajka. W srodku tego latawidla z instruktorem siedziala staruszka. Starsza pani byla mocno chyba podekscytowana, bo nie chciala wysiasc. :P

 Samochody. :]

 Tych, znaczy, ten model jest tu bardzo populary. Pojawia sie na wiekszosci pokazow, zlotow, itp.





 Tu juz w sumie sie zwijali. My w ogole pozno dotarlismy. nam juz sie to zdarza. Zapomnielismy po prostu. :(










Pin It

Band of Brothers

 Polowe domostwa spelnialy zapewnie wszelkie mozliwe potrzeby chwili. Chociaz zapewne nikt wtedy nie mial czasu na marudzenie...

 Mundury wymiataja. Ciekawe czy jest jakas wzglednie duza ronica miedzy wspolczesnymi? W jakim stopniu sa wygodne, lub nie? I czy mieli czas na narzekanie na jakiekolwiek niewygody? Czy jestesmy w stanie sobie odpowiedziec teraz na podobne pytania? Ludzie ktorzy przezyli wojny chyba nie przywiazuja do takich detali uwagi, skoro zyja. :)

 Mundury ok... Gumiaki farmerskie. :P


 Prosze panstwa, a teraz bede jechac na motooorze. :D Zaimponujemy pani oficer od zaopatrzenia. Czy jaka tam wtedy sluzba kobieca byla. Jakas pomocnicza zapewne. No spotkalam sie z kilkoma opisami o udzielajacych sie paniach. Takich co organizowaly dowozki i rozwozki kawy, herbaty, kanapek czy rozlewanie zupy w garkuchniach. Pozniej jak  doszlo do nalotow na Anglie to kobiety sie zaciagaly do sanitarek, jako pieleg iarki, salowe, kierowcy ambulansow. Okrucienstwem chyba bedzie stwierdzenie, ze uniknely nudy powszechnego zaciemnienia.


 ... motoor...


 Dumni posiadacze owczesnych kolek. :) Z pietyzmem dmuchajacy w kazda szczeline by pozbyc sie upierdliwych drobinek kurzu. No ok. :) Zboczenia swoje tez mam. :P :)


 tea time lub five o'clock - czy rzeczywiscie to takie smieszne, ze anglicy lubia popoludniowe herbatki? :P

 mundurowa :)














Pin It