Listonosz byl. Juz od jakiegos czasu przesylki zbiorczo przynosi spiete receptura pokaznych rozmiarow. Nic dziwnego. Nie tylko do mnie paczuszki, paczki, listy i karty przychodza. Sygnal od Swiata, ze jeszcze o Nas tu pamieta na wsi. Nie narzekam, a moze troszeczke. Nie przeszkadza mi cisza, spokoj. Nie mam pod oknem rozwrzeszczanych dzieciakow, ruchu samochodowego glownych ulic czy drog. Ale do rzeczy... Paczencyje... :D
jedna dostalam od Reni. Nici, mnostwo nici. :D Cos w sam raz na moje najnowsze zainteresowanie. :D O tym jednak na bloxie sie pisze czasami. Zgodnie z postepami. :P
Druga od Pani Niteczki. :D Kopara opada z wrazenia. Nowy czlonek rodziny jest milusi, i taki cudownie do przytulania chetny. Pomimo sceptycyzmu w spojrzeniu. Ale ja wiem co mu sie nie podoba... Balagan wszechobecny i nieustajacy. :F Ale i tak jest boski. :D:D
No i robie cos nowego. Tak na szybko. Do piatku musze sie wyrobic. :D

